Qihong Lao Cha „AAA”, 2006
Historia i pochodzenie
Czerwona herbata z Qimen, znana również jako Qihong lub Keemun (brytyjska wersja nazwy, gdzie odmiana ta zyskała niegdyś sporą popularność), należy do wysokiej klasy czerwonych herbat chińskich o stosunkowo krótkiej historii: wiadomo, że pierwsza partia została wyprodukowana w 1875 roku. Herbata, która zasłużenie zyskała miano cesarskiej ze względu na swoje walory, jest produkowana w prowincji Anhui, w okręgu Qimen, skąd wzięła się nazwa odmiany. Do jej produkcji najlepiej nadają się liście krzewu herbacianego o liściach dębu, czyli Zhu Ye Zhong, a charakterystyczny wygląd gotowego produktu uzyskuje się dzięki ręcznemu sortowaniu liści, czyli rafinacji, w wyniku czego herbata uzyskuje schludny i idealnie jednolity wygląd. Herbata ta wielokrotnie była darem państwowym ze strony chińskiej i była nagradzana różnymi nagrodami. Ten rzadki okaz Qi Hong – Lao Cha – jak sama nazwa wskazuje, jest poddawany naturalnemu starzeniu od 2006 roku, co wpłynęło na jego aromat i smak, ujawniając je z nietypowej dla czerwonej herbaty strony.
Wygląd i aromat suchego liścia
Liść Qi Hong Lao Cha ma postać bardzo drobnych, brązowo-brązowych igieł z pomarańczowo-złotymi inkluzjami. Dyskretny zapach liścia przywodzi na myśl miodowo-suszone owoce: daktyle i słodkie rodzynki. Po ogrzaniu oddechem aromat nabiera intensywności.
Browarnictwo
Jak w przypadku większości czerwonych herbat, temperatura parzenia wynosi około 90 stopni. Do parzenia tej odmiany można użyć dowolnego rodzaju naczyń, w zależności od preferencji osoby pijącej:
- zwykły kubek lub europejski imbryk (1,5-2 gramy liści na każde 250 ml wody)
- gaiwan lub gliniany czajniczek do parzenia (5-6 gramów na 100 ml objętości naczynia)
- możesz też spróbować w termosie (3-4 gramy na litr)
Herbata, ze względu na niewielką ilość liści, parzy się szybko, więc pierwszy napar nie trwa dłużej niż 5 sekund. Najlepiej użyć sitka. Liście dobrze trzymają napar.
Smak i aromat naparu
Pomarańczowo-miodowy napar natychmiast uderza w nos szlachetnym aromatem „lao”, czyli „starzenia”: stonowany miodowo-drzewny akord przywodzi na myśl wysokiej jakości shu pu-erh. W smaku wyczuwalna jest słodycz miodu, lekka cytrusowa lub granatowa kwasowość, a w tle wyczuwalna jest delikatna karmelowa nuta pieczenia. W miarę zaparzania w smaku i aromacie pojawiają się bardziej pikantne, orientalne nuty: gałka muszkatołowa, goździki, róża. Wyraźny odcień prażonego słodu żytniego. Goryczka tytoniu. Paleta skojarzeń jest wielowymiarowa i zmienna, interesująca do obserwacji. Napar pozostawia długi, słodki posmak z nutą przypraw.
Efekt i nastrój
Herbata dobrze tonizuje, rozgrzewa, pozostawia wyraźne uczucie jasności umysłu i energii w ciele. Dobrze sprawdza się na początek dnia, pomaga zebrać myśli i skoncentrować się na pracy. Oczywiście nie na co dzień, ale na specjalny nastrój lub ceremonię parzenia herbaty – doskonała propozycja na okres jesienno-zimowy. Herbata do uważnego, wyważonego odkrywania smaku i aromatu. Dzięki leżakowaniu przypadnie do gustu miłośnikom nietypowych czerwonych win, a także pozwoli poznać idealną herbatę do klasycznego angielskiego picia.












